Martwisz się o wszystko i wszystkich, oprócz siebie samego. Dbasz o to, co inni mówią i myślą o Tobie, zamiast zadbać o siebie. Zajmujesz się wszystkim tym, czego inni od Ciebie chcą, pomagasz wszystkim wokoło kiedy tylko tego potrzebują i zajmujesz się wszystkim tym, co powinni robić inni, oprócz Ciebie. Znajdujesz czas na problemy innych, na wydarzenia innych osób i na życie innych ludzi, za wyjątkiem Twoich własnych.

Kiedy nie chcemy radzić sobie z tym, co dzieje się w naszym własnym życiu i we własnym umyśle, znajdujemy terapeutyczne oderwanie od rzeczywistości w zajmowaniu się tym, co znajduje się na zewnątrz. Skupiając się na kimkolwiek i czymkolwiek, byle tylko znajdowało się to poza nami. To bezdenna dziura bezsensownego szumu, którym możesz jedynie egoistycznie zagłuszyć rozmowę z samym sobą. Osobą, z którą boisz się skonfrontować. SOBĄ SAMYM.

Zaakceptuj siebie. Zaakceptuj to, gdzie jesteś i podróż, którą musisz podjąć. Przyjmij za pewnik to, że masz problemy i są to zdecydowanie problemy, z którymi musisz się zmierzyć. Przyjmij, że nie możesz być wszystkim, dla każdego, za każdym razem. Przyjmij, że nie możesz być doskonały lub lubiany przez wszystkich, ani nie powinieneś być. Przyjmij, że być może musisz być trochę samolubny, troszcząc się więcej o siebie, aby naprawdę być bezinteresownym w opiece nad innymi. Zaakceptuj siebie, aby uwolnić się od pragnienia akceptacji innych. I zaakceptuj to TERAZ, ponieważ masz tylko jedną szansę, jedno życie i nie ma akceptacji na tyle potężnej, aby pomóc Ci przez to przejść, oprócz Twojej własnej. Tu nie ma wyjątków.

Zastanów się nad tym,
Łukasz

Similar Posts